środa, 28 listopada 2012

Chobits (2002)





 Chiii!!! Oto japończycy po raz kolejny udowadniają, że nie mają sobie równych w tworzeniu pogodnych, lekkich historii, pełnych humoru ale też skłaniających do refleksji. Hideki Motosuwa jest zwyczajnym chłopakiem, pochodzącym ze wsi. Tak jak i jego rówieśników, interesują go głównie dziewczyny, przez co znalezienie tej jedynej jest jego głównym celem. Sprawy komplikują się, gdy nie zostaje przyjęty na tokijski uniwersytet, młodziak postanawia pomimo to wyruszyć do stolicy i żyć na własną rękę. Skutkuje to wieloma zabawnymi zwrotami akcji, ponieważ nasz bohater ma wręcz talent do wplątywania się w kłopoty oraz intrygi. Zupełnie nieprzystosowany do miejskiego trybu życia zdaje się gubić w otaczającej go rzeczywistości. Wracając wieczorem do domu, znajduje na śmietniku persocoma rodzaju żeńskiego (robota zachowującego się i wyglądającego zupełnie jak człowiek za wyjątkiem kocich uszu), zabiera go do domu i od tego momentu całe jego dotychczasowe życie zmienia się diametralnie. Okazuje się, że nowa słodka współlokatorka, w ogóle nie pamięta kim jest, nie potrafi nawet mówić. Powoli między człowiekiem, a maszyną rodzi się uczucie, które nie będzie łatwe... Z czasem okazuje się, że Chi wcale nie jest tym, kim wydawała się być na samym początku. Co z tego wyniknie? Trzeba przekonać się na własne oczy.



Reżyser Morio Asaka przedstawia nietuzinkową historię, zabawną i romantyczną, lecz także  kontrowersyjną. Porusza w niej temat miłości, nie tyle w szeroko pojętym znaczeniu tego słowa, lecz także pod innym nowym spojrzeniem na nią. Bo czy możliwa jest miłość do maszyny? Życie nie raz nam pokazuje, że tak choć wcale się nad tym nie zastanawiamy... Ilu jest mężczyzn, którzy traktują swoje samochody niczym żywe istoty, dodajmy jeszcze, że niczym najważniejsze w życiu osoby. No tak ale z samochodem nikt nie chce się ożenić, zaraz podniosłyby się takie głosy, jednak czy samochód potrafi mówić? Czy potrafi chodzić, zachowywać się jak człowiek i wyglądać jak on? Sądzę, że gdyby tak było politycy mieli by sporo zachodu ze zmianą ustaw, aby zalegalizować małżeństwa ludzi z maszynami ;) To Anime pokazuje jak jesteśmy w dzisiejszym świecie zabiegani, wygodni i tak naprawdę traktujemy miłość jako towar na sprzedaż. W pewnym momencie pada tam zdanie, że ,,ludzie już ze sobą nie rozmawiają” i jest to niestety prawdą. Brakuje nam czasu na poznawanie ludzi, na prawdziwą rozmowę i wreszcie brakuje nam czasu na samo życie. Po co najpierw szukać tej jedynej osoby, podczas, gdy można pójść do sklepu i za niebiańsko wysoką cenę kupić robota, który będzie robił dokładnie to czego chcemy oraz będzie taki jak tego chcemy. Nie będzie kłótni, docierania się charakterów, po prostu pyk i ktoś nas kocha, wydawałoby się to idealnym rozwiązaniem ale czy takim jest w istocie? Świadczy to o tym jak ludzie są samotni w dzisiejszym świecie, potrafią dzielić życie z maszyną, aby tylko nie być samemu. Z drugiej strony na miłość nie ma rady i jest ona ślepa ale czy aż tak aby pokochać maszynę? Na te i wiele innych pytań możecie znaleźć odpowiedź po obejrzeniu Chobits’a i jedno jest pewne, jest to tytuł budzący skrajne emocje. Można go albo pokochać albo znienawidzić, gdyż w swej wymowie jest bardzo dosadny.


 Oprawa audio-wizualna nie budzi zastrzeżeń, a wręcz działa kojąco. Ładna kreska, żywe kolory, piękna muzyka to coś co wyróżnia tę serię. W moim odczuciu jest to jedno z najlepiej narysowanych Anime w historii, pomimo już 10lat na karku ogląda się je z przyjemnością i nic nie straciło ze swej świeżości, co niejednokrotnie jest widoczne przy starszych produkcjach. Piosenka tytułowa na długo zapada w pamięć i często można się złapać na nuceniu jej pod nosem w ciągu dnia. Głosy postaci w oryginalnej wersji językowej zostały doskonale dobrane, przez co oglądanie tej pogodnej serii to czysta przyjemność.  Wymieniłam właściwie same superlatywy, wypadałoby coś skrytykować, jednak nic nie przychodzi mi do głowy. Może jedynie jeden punkt, który nie przypadł mi do gustu to przesycenie erotyką. Co prawda bardzo delikatne i nigdy nie wykraczające po za pewne granice, jednak uważam, że równie dobrze te kwestie mogły być pominięte lub nie aż tak eksponowane. Wstawki te są zabawne, jednak chwilami dość męczące. W japońskich produkcjach takie schematy są nagminnie stosowane, jednak dla laika w kwestii Anime mogą być gorszące i zniechęcić do obejrzenia całości, która wbrew pozorom jest bardzo rozbudowaną, przemyślaną i świetnie opowiedzianą historią. Po pierwszych scenach można mieć wrażenie, że to komedia, jednak z każdym nowym odcinkiem przekonamy się, że wcale nie jest to bezmyślna zabawna historyjka dla dzieci ale opowieść o miłości i o tym co w życiu jest ważne.


Gatunek: Romans, Komedia, Psychologiczny, Ecchi, Drama
Odcinki: 26 , Sezon I
Produkcja: Japonia
Reżyseria: Morio Asaka
Scenariusz: Genjiro Kaneko, Ageha Ohkawa, Tomoyasu Okubo, Nanase Okawa
Muzyka: Dan Miyakawa, Katsutoshi Kitagawa, Keitaro Takanami

Ocena:

Kreska/Animacja: 10/10
Muzyka: 8/10
Scenerie: 7/10
Bohaterowie: 7/10
Akcja: 8/10
Scenariusz: 10/10

Średnia ocen całości: 8,3/10



Poniżej wpadający w ucho opening z serii Chobits.